
Czy zdarza Ci się zgadzać na coś, choć czujesz się z tym źle? A potem dopada Cię frustracja, zmęczenie lub nawet złość na siebie, że nie udało Ci się odmówić? Jeśli znasz to uczucie, być może masz problem z granicami osobistymi.
Granice osobiste to takie nasze wewnętrzne zasady, które określają, co jest dla nas okej, a co już nie. Autorzy książki „Sztuka mówienia NIE. Jak chronić swoje granice i budować zdrowe relacje”, Henry Cloud i John Townsend, opisują to bardzo prosto – granice „określają, kim jesteśmy, a kim nie, czego chcemy, a czego zdecydowanie nie chcemy, i za co jesteśmy odpowiedzialni” (Cloud & Townsend, 2017).
Wyznaczanie swoich granic to nie egoizm, a po prostu troska o siebie samego. Dzięki nim nasze życie staje się mniej chaotyczne, a relacje z ludźmi bardziej poukładane i satysfakcjonujące.
Dlaczego nie powinniśmy mieć wyrzutów sumienia, gdy dbamy o granice osobiste?
Kiedy zaczynamy mówić ludziom „nie”, często dopada nas poczucie winy. Boimy się, że ktoś się na nas obrazi albo poczuje się zawiedziony. Znana psycholog Brené Brown mówi jednak:
„Odważ się stawiać granice. To nie egoizm – to po prostu szacunek do siebie samego i do innych. Kiedy jasno określamy swoje granice, nie przeciążamy się, nie budujemy w sobie żalu i zachowujemy empatię” (Brown, 2010).
Kiedy zaczynamy jasno mówić, co nam pasuje, a co nie, odzyskujemy kontrolę nad własnym życiem, co poprawia nasze samopoczucie i wzmacnia pewność siebie.
Historia Ani – przykład z życia
Ania pracuje w dużej korporacji jako specjalistka ds. projektów. Na co dzień jest sumienna, zaangażowana i bardzo zależy jej na dobrej opinii przełożonych oraz kolegów z zespołu. Po godzinach pracy regularnie odbierała służbowe telefony i odpisywała na e-maile, choć nikt tego od niej formalnie nie wymagał. Z czasem jednak „niewinne wyjątki” zaczęły być codziennością.
Wieczory, które miały być czasem odpoczynku i bycia z rodziną, stawały się przedłużeniem dnia pracy. Ania nie miała już siły ani ochoty na rozmowy z bliskimi. Była rozdrażniona, spięta, źle spała i coraz częściej łapała infekcje. Czuła, że traci kontakt z samą sobą. Mimo to bała się odmówić – „bo co, jeśli uznają mnie za niezaangażowaną?”, „co, jeśli zniszczę swoją pozycję w zespole?”.
Pewnego dnia, po kolejnej nieprzespanej nocy i łzach w łazience, Ania natrafiła w internecie na warsztaty z asertywności. Poczuła, że to może być coś dla niej. Wzięła udział w szkoleniu, na którym dowiedziała się, czym tak naprawdę są granice osobiste, jak rozpoznawać własne potrzeby i jak komunikować je z szacunkiem – zarówno do siebie, jak i innych.
To nie była łatwa zmiana. Kiedy pierwszy raz powiedziała w pracy, że po godzinie 17:00 nie odbiera już służbowych telefonów, miała ogromne wyrzuty sumienia. Ale jednocześnie – poczuła ulgę. Wkrótce zauważyła, że świat się nie zawalił. Co więcej – część współpracowników zaczęła ją naśladować, a szef okazał więcej zrozumienia, niż się spodziewała.
Dziś Ania nie tylko lepiej śpi i jest spokojniejsza – ma też więcej energii, lepszy kontakt z rodziną i… większe poczucie własnej wartości. Dzięki postawieniu granic nie straciła niczego, a zyskała bardzo wiele.
Psychologiczne aspekty zdrowych granic – trochę teorii
Psycholożka dr Nina Brown, autorka książki „Children of the Self-Absorbed”, mówi, że zdrowe granice pomagają nam „chronić poczucie własnej wartości, autonomii i bezpieczeństwa emocjonalnego” (Brown, 2001). Kiedy pozwalamy innym ciągle naruszać nasze granice, ryzykujemy wyczerpaniem emocjonalnym i wypaleniem zawodowym.
Badania potwierdzają, że ludzie, którzy jasno określają swoje granice, są bardziej zadowoleni z życia, mniej zestresowani i cieszą się lepszym zdrowiem psychicznym (Schwartz, 2013).
Jak ustanawiać zdrowe granice osobiste – praktyczne wskazówki:
- Poznaj swoje granice – pomyśl, co jest dla Ciebie komfortowe, a co nie.
- Komunikuj jasno i spokojnie – naucz się mówić, czego potrzebujesz, bez wyrzutów sumienia.
- Ćwicz odmawianie – mów „nie” uprzejmie, ale stanowczo.
- Wyznaczaj priorytety – nie bój się odmówić, jeśli czyjaś prośba koliduje z Twoimi potrzebami.
Ćwiczenie: Wieczorne podsumowanie
Codziennie wieczorem zapisz jedną sytuację, w której ktoś przekroczył Twoje granice, a Ty się na to zgodziłeś. Zastanów się, jak następnym razem mógłbyś zareagować inaczej. To proste ćwicznie pomoże Ci być bardziej świadomym swoich potrzeb i umiejętniej dbać o siebie.
Podsumowanie
Dbając o swoje granice, troszczymy się o własne zdrowie psychiczne i komfort życia. Wyznaczając jasne zasady, uczymy innych szanować nasze potrzeby i tworzymy lepsze, zdrowsze relacje. Masz prawo dbać o siebie bez poczucia winy.
Zapraszam Cię do kolejnego artykułu, gdzie dowiesz się, jak poradzić sobie z ludźmi, którzy regularnie naruszają Twoje granice.
Możesz wziąć również udział wnaszym szkoleniu ze stawiania granic.

